ProfiCredit Pożyczki bez BIK |biuro rachunkowe |lokata strukturyzowana

POD PALĄCYM SŁOŃCEM MAGHREBU

Sok Noni |wymiana chłodnicy |drzwi wewnętrzne

„POD PALĄCYM SŁOŃCEM MAGHREBU
Pomoże, nie pomoże...
Na początku stycznia 1941 roku z LHópital Anglais zaczęli znikać żołnierze. Jedni pięli się po zboczach Pirenejów, aby przez frankistowską Hiszpanię dotrzeć do neutralnej Portugalii, a stamtąd morzem do Anglii. Nam zaś czołgistom z kompanii kapitana Iwanowskiego przypadła trasa tak zwana afrykańska, wiodąca terenami Algierii i Maroka do Casablanki lub Tangeru, a dalej na Gibraltar. Nastał czas planowej ewakuacji.
Pierwsza, najważniejsza na tym szlaku przeszkoda to oczywista Morze Śródziemne. Ale tu zaowocowały kontakty z przemytnikami i marynarzami, którzy potajemnie ukrywali małe grupki żołnierzy w przeróżnych zakamarkach statków płynących do Algieru.
„Otwarcia" tej drogi dokonał kapitan Iwanowski. W towarzystwie sierżanta Mielca odpłynął on najwcześniej do Afryki, aby przetrzeć trasę i rozpoznać możliwości dalszej ewakuacji. W zastępstwie kapitana pozostał w Marsylii porucznik Śląski, który miał wysyłać kolejne grupy pancerniaków, każdą pod dowództwem oficera.
Wraz z porucznikiem Śląskim, kapralami Wacławem Soją, Zdzisławem Klimczykiem, Piotrem Skibińskim oraz starszym strzelcem Zdzisławem Jaźwińskim stanowimy ostatnią kompanijną grupę.“(4)

<<<< Przyjechał ponownie do Szczecina | Wystający między nimi >>>>

gry zwierzęta |wczasy |kursy