przynosi szczęście albo
Zakłady Bukmacherskie |reiki |Kask motocyklowy„przynosi szczęście, albo żeby im chore dziecko wyzdrowiało. Aniołowie nie śpią. Nie jedzą. Nie noszą broni. Kręcą się uśmiechnięci, pomagają, przypominają ludziom, żeby byli dla siebie dobrzy. W książkach piszą, że była kiedyś jakaś policja, wojsko. Już nie ma. Po co, skoro Aniołowie pojawiają się natychmiast, nie proszeni przez zainteresowane osoby, świętoszkowaci, z kuloodporną skórą.
Jasne, że jestem cwańszy od Anioła, myślał Deerning. A co to w ogóle jest taki Anioł Ktoś, kto ma zasady, do których się stosuje. (Ja mam nieco więcej luzu.) Ktoś, kto od razu rzuca się w oczy swoim wyglądem, a jeszcze bardziej przez swoje sztuczki, złociste szaty i cały ten szpan. (Ja za to jestem niepozornym gryzipiórkiem w podejrzanym hoteliku albo też obrotnym w języku nieuchwytnym farmazonem o lepkich palcach — to zależy od sytuacji).
Podrzucił zegarek do góry, złapał, popatrzył na niego i dalej był ponury. Zawsze był ponury, gdy mu się udało, a udawało mu się zawsze. Nigdy nie próbował niczego, co groziło wpadką.
W tym chyba cały problem, pomyślał wyciągając się na łóżku i patrząc w sufit. Mam w sobie tyle czadu, a wykorzystuję tylko część.
Nigdy przedtem tak o tym nie myślałem.
Łamię wszystkie reguły — ale z zabezpieczeniem. Zabezpieczam się bardziej niż jakiś urzędniczyna, który kupuje polisę na jazdę autobusem. Siedzę pod przykrywką, jak robak pod kamieniem. Jasne, że sam ją sobie nałożyłem; wolę to niż przykrywkę, nawet obszerną, ale nałożoną przez społeczeństwo czy religię. Ale i tak... niebo jest zamknięte. Potrzebny mi rozmach, ot co.“(13)
<<<< Zaproponował zwrócić się
| P A więc chwilowo nie mógł >>>>
drzwi wewnętrzne |Tworzenie Stron WWW |Drzewa Ozdobne